Wzory umów

: Ale ja też tak mam, codziennie sprawdzam wiadomości w internecie… To jesteś uzależniony (śmiech). Masz wszelkie objawy uzależnienia. Uzależnienie zaczyna się od tego, że zaczyna się dzień od internetu. Powinieneś się leczyć (śmiech) Nie czytasz gazet? K. P. : Czytam, ale nie wszystkie. Ewentualnie czytam w supermarkecie (śmiech). (Śmiech) Tak, w supermarkecie. Sz. W. : Dobra, zostawmy już ten internet i uzależnienia.

Gazeta dla mnie to jest coś na papierze. Konrad Paszkowski: To się nazywa e-zin. E-zin? K. P. : Tak, od e-magazine. Ok, przyjmuję tę nazwę. I uważam, że ktoś, kto na to postawi, ktoś kto… albo inaczej. Gdyby ktoś powiedział tym, co skręcali kiedyś w garażu pierwszy komputer, że będą potentatami i będą zarabiać miliardy dolarów, to pewnie popukaliby się w czoło. To byli zapaleńcy.

Tym bardziej jest mi niezwykle miło, że mogłem tu dzisiaj zaśpiewać. Czy spodziewał się Pan zaproszenia do wzięcia udziału w wzory umów poświęconym temu wielkiemu artyście? Była to dla mnie niespodzianka, chociaż w Rybniku razem z artystami krakowskimi i warszawskimi wykonywałem jedną z jego piosenek w koncercie pamięci, nie mówiąc o chórku w którym występowałem w Teatrze STU za sprawą nagrywania płyty i zespołu In Tune, którego byłem przez chwilę członkiem. Farmerka pracowita pewnie publikuje stylistyczne cuda.